Ubezpieczenie w razie zderzenia ze zwierzęciem

Ubezpieczenie w razie zderzenia ze zwierzęciem

Kolizja samochodu ze zwierzęciem, które nagle wtargnie na drogę, może być tragiczna w skutkach zarówno dla zwierzęcia, jak i właściciela pojazdu. Zdarza się często, że nieszczęsne stworzenie przepłaca kolizję życiem, może też spowodować poważne uszkodzenia samochodu.

Kierowco, bądź przezorny na drodze

Zderzenie ze zwierzęciem może być bezpośrednie lub pośrednie. Jeżeli kierujący pojazdem chce uniknąć uderzenia w zwierzę, to może stracić panowanie nad autem i uderzyć w przeszkodę, czyli na przykład przydrożne drzewo. Przy tego typu niebezpiecznych zdarzeniach straty bywają duże, a jeżeli nie giną w wypadku ludzie, to i tak wykonanie kosztownej naprawy samochodu nie należy do przyjemności.

Pilnuj swojego pupila

Prawie w każdym przypadku za poniesione straty materialne w wyniku wtargnięcia na drogę zwierzęcia powinien, zgodnie z art. 431 § 1 kodeksu cywilnego, zapłacić jego właściciel.  Odpowiedzialność właściciela może być wyłączona lub ograniczona wówczas, gdy kierujący pojazdem nie przestrzegał przepisów prawa ruchu drogowego. Kierowca przeważnie likwiduje szkodę z własnej polisy autocasco lub naprawia auto na własny koszt. Niesłusznie, ponieważ to właściciel psa ponosi odpowiedzialność nawet, jeżeli zwierzę nie było pod jego bezpośrednim nadzorem, np. uciekło. Można oczywiście udowodnić, że właściciel nie ponosi odpowiedzialności za ucieczkę zwierzęcia, ale nie jest to proste.

Warto mieć świadka

Jeżeli mamy do czynienia ze szkodą bezkontaktową, powinniśmy we własnym interesie nie tylko ustalić właściciela zwierzęcia, ale znaleźć świadków zdarzenia. Świadkiem zajścia może być także osoba jadąca z kierowcą samochodu. Nie ma przeciwwskazań, aby świadczący był członkiem najbliższej rodziny.

Ustal właściciela zwierzęcia

Szkoda bezkontaktowa z udziałem zwierząt powstaje wówczas, gdy kierowca wykonuje nagły manewr, pozwalający wprawdzie na uniknięcie zderzenia, ale prowadzący do zderzenia np. z drzewem. Jeżeli do kolizji doszło w obrębie wsi, gdzie mieszkańcy dobrze się znają, to ustalenie właściciela zwierzęcia nie powinno być problemem. W mieście może to być bardzo trudne. Kierowca może zdecydować się na zaniechanie dochodzenia odszkodowania od właściciela zwierzęcia szczególnie, gdy szkoda jest bardzo duża, a posiadacza psa nie będzie stać na jej zapłacenie. Po ustaleniu właściciela zwierzęcia, należy poprosić o okazanie polisy ubezpieczenia rolniczego OC oraz o oświadczenie potwierdzające dane zajście.

Ważne sformułowania

W oświadczeniu powinno się wyraźnie określić, w jaki sposób pies jest związany z prowadzeniem gospodarstwa, czyli do jakich celów jest utrzymywany. Czy jest np. stróżem w obejściu. Jeżeli pies takiej funkcji nie pełni, to ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania. Bardziej racjonalnym działaniem jest wezwanie policji w celu sporządzenia notatki dotyczącej zdarzenia. Po dokonaniu tych czynności pozostaje tylko wystąpienie o odszkodowanie do ubezpieczyciela rolnika. Z wypłatą odszkodowania nie powinno być problemów.

Uzyskaj odszkodowanie

Właściciel gospodarstwa rolnego zobowiązany jest ustawowo do wykupienia polisy OC. Zobowiązanie z tytułu powstałej szkody, w takim przypadku, przejmuje na siebie jego ubezpieczyciel. Jeżeli rolnik nie posiada polisy OC, to odszkodowanie powinien wypłacić Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.
W przypadku, gdy sprawcą szkody jest zwierzę, które jest własnością rolnika, zaniechanie dochodzenia odszkodowania jest działaniem nierozsądnym. Kierowca w takiej sytuacji obciąża swoją polisę AC, co powoduje utratę zniżek lub powstanie zwyżek składki. Trzeba się zastanowić nad decyzją, ponieważ rolnicy mają obowiązkowe ubezpieczenia.

Smutne statystyki


Według policyjnych danych,  0,5 procenta wszystkich wypadków drogowych to zdarzenia z udziałem zwierząt. Według danych naukowców, zajmujących się badaniem wypadków z udziałem zwierząt, jest ich niestety aż 10 razy więcej. Często, szczególnie wiosną możemy na drodze spotkać się z dzikimi zwierzętami. Zwierzęta zbliżają się na niebezpieczną odległość do dróg, którymi podróżujemy. Kierowcy powinni być bardzo ostrożni, ponieważ sarny, lisy czy dziki szukając resztek jedzenia, wbiegają wprost pod koła pędzącego samochodu, a jak wiemy skutki takiego zderzenia bywają przerażające.