Czy wszystko można ubezpieczyć?

Czy wszystko można ubezpieczyć?

Wśród różnego rodzaju zdarzeń, które niosą zagrożenia zarówno osobom fizycznym, jak i firmom istnieje całkiem duża grupa tak zwanych ryzyk, których (czy może od których) ubezpieczyć się nie można. Są to tak zwane ryzyka nieubezpieczalne.

Ryzyka nieubezpieczalne można podzielić na dwie grupy:
•    ryzyka bezwzględnie nieubezpieczalne,
•    ryzyka względnie nieubezpieczalne.


Do grupy ryzyk bezwzględnie nieubezpieczalnych należą takie, których nie można ubezpieczyć z tytułu prawa. Chodzi tu o zdarzenia, które już nastąpiły, a jednocześnie, co najmniej jedna strona umowy ubezpieczenia wiedziała o tym, lecz tego nie ujawniła lub przy zachowaniu należytej staranności mogła się o tym dowiedzieć. Nie można także ubezpieczyć zdarzeń spowodowanych umyślnie.
Jest to stosunkowo wąska grupa wydarzeń.
Poza nią występuje bardzo szeroka gama ryzyk nieubezpieczalnych z powodu zwyczajów ubezpieczeniowych, ujętych w ogólnych warunkach ubezpieczeń, gdzie towarzystwa ubezpieczeniowe opisują  poszczególne ryzyka. Niektóre z tych ryzyk sporadycznie są jednak czasem włączane do ubezpieczenia. Ryzyka te w ogólnych warunkach umowy ubezpieczenia opisane są najczęściej w tym paragrafie warunków, który zaczyna się od słów „Zakład ubezpieczeniowy nie ponosi odpowiedzialności za szkody powstałe w następstwie ...” i tu są one wymienione.

 

Przykłady nieubezpieczalnych ryzyk

Typowym ryzykiem nieubezpieczalnym są tzw. ryzyka polityczne, do których należą: wojny, wojny domowe, rozruchy, akty terroru, itp. Ryzykiem tego typu, standardowo wyłączanym, a spotykanym częściej, jest strajk, a właściwie szkody powstałe wskutek strajków. Jednak w pewnych specjalistycznych ubezpieczeniach (np. ubezpieczenie morskie u Lloyd'sa) istnieje możliwość włączenia takich ryzyk do zakresu ubezpieczenia.
Innym typowym nieubezpieczalnym ryzykiem, jest ryzyko związane ze zwykłym eksploatacyjnym zużyciem się rzeczy. Po prostu żadne towarzystwo ubezpieczeniowe nie weźmie na siebie ryzyka, które wcześniej czy później zajść musi.

Zakłady ubezpieczeń nie chcą również ponosić konsekwencji działań podjętych przez państwo, które jednocześnie są zgodne z prawem danego państwa. Nie odpowiadają więc, np. za utratę mienia, jeżeli była ona konsekwencją zgodnej z prawem konfiskaty dokonanej przez uprawniony organ, taki jak Urząd Skarbowy czy Policja.
Ubezpieczyciele nie biorą także na swoje barki konsekwencji złych lub błędnych decyzji ekonomicznych samych podmiotów gospodarczych, co oznacza, że nie można ubezpieczyć firmy od upadłości albo błędnych inwestycji. Ubezpieczenie takie, choć być może bardzo potrzebne, nie jest możliwe do zrealizowania ze względu na to, że stworzyłoby ono stan zupełnej bezkarności dla firmy ubezpieczonego. Oznaczałoby to bowiem przerzucenie ryzyka prowadzenia firmy na ubezpieczyciela i tak naprawdę zarząd ubezpieczonej firmy mógłby podejmować dowolne i eksperymentalne decyzje, ponieważ w razie czego byłby ubezpieczony od upadłości. Pewnym lekarstwem na brak takiego ubezpieczenia jest ubezpieczenie członków zarządu firmy „OC członków zarządu”, jednak zawarte tam zapisy i wyłączenia nie zapewniają całkowitej wolności czy swobody w podejmowaniu przez nich decyzji.
Nie znajdziemy na rynku również ubezpieczenia, które pokrywałoby za nas nałożone kary lub podatki, ponieważ są to, zgodnie z prawem, świadczenia osobiste, ciążące na osobie ukaranej lub podatniku i nie można ich ciężaru przerzucać na inny podmiot.

Czego jeszcze nie można ubezpieczyć?

Po pierwsze firmy ubezpieczeniowe starannie unikają ubezpieczenia konsekwencji promieniowania. Głównym powodem jest fakt, skutki napromieniowania ujawniają się często dość późno od momentu, w którym promieniowanie się uwolniło, a szkody osobowe (mutacje i powodowane przez nie choroby) mogą ujawniać się przez dziesiątki lat od zdarzenia. Jednak rząd w trosce o obywateli może zobowiązać do ubezpieczenia na zasadach ogólnych przedsiębiorstwa, które zajmują się działalnością związaną z promieniotwórczością, którąś z firm ubezpieczeniowych, działających na rynku.
Po drugie zakłady ubezpieczeń nie biorą odpowiedzialności za szkody wynikające z powolnego działania jakiegoś czynnika. Ubezpieczenia konstruowane są w taki sposób, że firma ubezpieczeniowa gotowa jest przyjąć do ubezpieczenia tylko zdarzenia nagłe, których nie można przewidzieć. Przykładem może być np. fakt, że para wodna wydostająca się codziennie z kotłowni w końcu uszkodzi elewację sąsiedniego budynku, lecz jesteśmy w stanie to przewidzieć i przeciwdziałać, zanim powstanie szkoda.
Zdarzają się jeszcze takie ryzyka, które choć należą do grupy nieubezpieczalnych można jednak zawrzeć pod warunkiem zapłacenia dodatkowej składki. W każdych ogólnych warunkach ubezpieczenia można wskazać takie ryzyka. Przykładem może być np. ubezpieczenie od ognia. Zakład ubezpieczeń za dodatkową składką może przyjąć do ubezpieczenia budynki opuszczone; a w ubezpieczeniu od kradzieży, w pewnych sytuacjach, firma ubezpieczeniowa może przyjąć do ubezpieczenia mienie składowane na wolnym powietrzu.